Home inspiracje Stare książki jak obrazy

Stare książki jak obrazy

autor magdallena
26 komentarzy
A+A-
Reset
Stare nikomu niepotrzebne książki, notesy, kalendarze, broszury, nieaktualne twory nienadające się do czytania, zalegające na strychach, w piwnicach, ciemnych zakamarkach naszych biblioteczek. Co z nimi?

 
Nie mam serca wyrzucać książek, nawet tych będących literacką pomyłką. Często daje im drugą szansę, zostawiając na półkach bookcrossingowych. Wysyłam do wiejskich bibliotek, ale mam też takie, które  ze względu na swoja agitacyjną treść, kwalifikują się do oddania na makulaturę… zwykle to spadek po ciociach nauczycielkach czy babci.
 
Nigdy nie pomyślałam o starych książkach jak o fragmentach większej całości. Niezwykłej mozaice dającej pole do interpretacji. Skłaniających do myślenia, tym razem nie przez swoją treść, ale obraz utkany ze wspomnień, słów, pojedynczych zdań.
 
Ekaterina  Panikanowa, rosyjska artystka dostrzegła w książkach coś więcej niż tylko nieużyteczne strony i nikomu niepotrzebne już historie. Dała im nowe życie, balansujące na granicy malarstwa, kolażu, instalacji. Stworzyła nową jakość z tysiąca opowieści, wspomnień, migawek wyrwanych z pamięci.

 

Zobaczcie sami, warto 🙂
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kolekcję książek- obrazów malarki  Ekateriny Panikanowej można obejrzeć w Galerii Sara Zanin w Rzymie.
 
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony włoskiej galerii , gdzie mieści się wystawa artystki.
 
Jak Wam się podoba się taki sposób artystycznego wyrazu?
 
 

Może Cię Zainteresować

26 komentarzy

Crystal Kam 29 stycznia 2015 - 12:34

Jeśli chodzi o artystyczny przekaz – są przepiękne. To całkiem ciekawe wykorzystanie i ujawnienie na nowo, książek, które leżą latami, kurząc się i będąc zapomnianymi.

Odpowiedź
Magdallena M 29 stycznia 2015 - 13:04

To prawda 🙂 Tworzą obrazy, a nawet rzeźby, trudno to precyzyjnie określić. Są pełne głębi i niedopowiedzeń.

Odpowiedź
Martuś Arcydziełko 29 stycznia 2015 - 15:23

Niesamowite ! Wielkie uznanie dla artystki oraz dla Ciebie za wyszukanie takiej perełki 🙂

Odpowiedź
Magdallena M 29 stycznia 2015 - 15:29

Wiedziałam, że Ci się spodoba! W końcu masz duszę artystki 🙂

Odpowiedź
awiola 29 stycznia 2015 - 19:09

Wiesz, że nie pomyślałabym nigdy, że można w ten sposób wykorzystać stare książki. Bardzo mi się to podoba, to bardzo kreatywna wizja. Gdzie Ty znajdujesz takie wspaniałe rzeczy?

Odpowiedź
Magdallena M 29 stycznia 2015 - 19:44

Ma się tego nosa do literatury 🙂
Na mnie też prace artystki ciągle robią wrażenie, są niesamowite.

Odpowiedź
Katarzyna O 29 stycznia 2015 - 22:22

Bardzo efektowny! Chętnie powiesiłabym u nas na ścianie taki kolaż. Jest piękny, z duszą. Poza tym uwielbiam jak ktoś nadaje przedmiotom drugie "życie".

Odpowiedź
Magdallena M 29 stycznia 2015 - 22:38

Pomysłowość artystów nie zna granic, w tym przypadku oprócz tego, że piękna to ubrana w słowa.

Odpowiedź
Ann RK 29 stycznia 2015 - 22:58

Super! Co prawda książek niszczyć nie lubię, ale takie nikomu niepotrzebne, nieaktualne tomy zyskują w ten sposób drugie życie i nowe znaczenie. 🙂

Odpowiedź
Magdallena M 29 stycznia 2015 - 23:05

To prawda, dla nas moli książkowych niszczenie książek to profanacja, ale są też takie, które mogą nas uszczęśliwić swoją formą i wprawić w stan zachwytu. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedź
joly_fh 30 stycznia 2015 - 09:56

Chciałabym coś takiego mieć. Ale do włoskiej galerii Pagina non trovata 😉

Odpowiedź
Agnieszka Błaszczyk 31 stycznia 2015 - 02:25

Hej 🙂 Twój blog został nominowany do liebster blog award. Zapoznaj się ze szczegółami i odpowiedz na moje pytania http://www.agahmmmblog.blogspot.com/2015/01/liebster-blog-award-taki-ancuszek-to-ja.html
Dzięki 🙂 pozdrawiam, Aga:)

Odpowiedź
Ostatni Mamut 31 stycznia 2015 - 13:59

Ze względu na mój absolutny brak zrozumienia dla sztuki, do galerii wszedłbym tylko w przypadku nagłej biegunki i wynikającej z tego faktu konieczności skorzystania z ich kib…znaczy się toalety ale te cudeńka to bym naprawdę chętnie obejrzał na żywo!!

Odpowiedź
Magdallena M 31 stycznia 2015 - 18:56

Dziś możesz zobaczyć zaskakujące obrazy u mnie, bez pilnej potrzeby wchodzenia do muzeum 🙂

Odpowiedź
Magdallena M 31 stycznia 2015 - 18:57

Dzięki 🙂 Pozdrawiam

Odpowiedź
Mackenzie 31 stycznia 2015 - 23:53

Jejku, piękne :))

Odpowiedź
Pyza Wędrowniczka 1 lutego 2015 - 14:33

No właśnie, mnie zawsze jakoś uwiera, jak się przerabia książki na coś, co sprawia, że tracą swoją pierwotną funkcję (czyli nie można ich już przeczytać). Swego czasu bardzo popularne były takie "laurki" ze starych książek pomalowanych na złoto albo srebrno. Ale muszę przyznać, że te kolaże robią ogromne wrażenie. Nadal nie wiem, czy to dobrze, że te biedne książki są już nikomu niepotrzebne i dostały drugie życie w takiej formie, ale nie mam takiego poczucia, że ich żywot poszedł zupełnie na marne.

Odpowiedź
justekmakemesmile 1 lutego 2015 - 15:44

Genialne. Prowokuje mnie do myslenia….a o to chyba chodzi.

Odpowiedź
Magdallena M 1 lutego 2015 - 15:49

Z tego co wiem, fragmenty tych opowieści są uwiecznione w formie graficznej. Myślę, że to lepsze niż, gdyby zostały wyniesione na makulaturę. Cieszą oko i dużo z nich skłania do zastanowienia. Nie są takie oczywiste i wymuskane. Pełno tu niedopowiedzeń i brakujących elementów.

Odpowiedź
Magdallena M 1 lutego 2015 - 15:51

Dokładnie tak! Tu nic nie jest tak oczywiste, jak się z pozoru wydaje i to jest fantastyczne.

Odpowiedź
Pyza Wędrowniczka 1 lutego 2015 - 18:34

To znaczy, że książki nie są wybrane przypadkowo (bo po prostu artystka potrzebowała starych książek), ale że w jakiś sposób korespondują z całościowym obrazem, który został z nich stworzony? I oczywiście, że lepsze to niż skład makulatury, po prostu w takiej formie nikt ich już klasycznie nie przeczyta – stąd zawsze wynika mój smutek.

Odpowiedź
Magdallena M 1 lutego 2015 - 19:17

Prawda 🙂 Zgadzam się.

Odpowiedź
zielonomi 2 lutego 2015 - 22:15

Piękne – magiczne wręcz!!! A ja książki niechciane non-stop zabieram i daję im nowy dom:) Kiedyś "u siebie" o tym opowiadałam:)

Odpowiedź
Magdallena M 2 lutego 2015 - 22:51

To prawda, artystka stworzyła zaczarowany obraz z setek niepotrzebnych nikomu książek 🙂 Znów wzbudzają zachwyt!

Odpowiedź
Basia Pelc 3 marca 2016 - 20:56

Jestem zachwycona. Co prawda nie wyobrażam sobie tego w moim pokoju, ale tak u kogoś to zachwycałabym się tym czymś godzinami.

Odpowiedź
Magdallena M 4 marca 2016 - 00:49

Ja też wolę taką sztukę oglądać w muzeum lub domu kultury. Myślę, że w dużych, przestronnych wnętrzach taki rodzaj obrazów robi większe wrażenie.

Odpowiedź

Skomentuj Agnieszka Błaszczyk Cancel Reply