„Według mnie największą odwagą jest życie w stanie zadowolenia. Smutek to ogromne tchórzostwo. Do tego, aby być nieszczęśliwym nic nie jest potrzebne. Każdy tchórz, każdy głupiec może się tak czuć. Każdy potrafi być nieszczęśliwy. Ale do poczucia błogości potrzebna jest ogromna odwaga – a żeby ją poczuć, trzeba nad sobą popracować”.
Pomyśl, że za chwilę wybrniesz z trudnej sytuacji, wystarczy że skierujesz uwagę na to czego mocno pragniesz i co sprawia ci radość.
„Pozwól, by cicho wabił cię silny urok tego, co najbardziej kochasz”.
„Cokolwiek możesz zrobić lub marzysz o tym, że możesz, zacznij to robić. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, magię i siłę”.
Napędzają nas marzenia. Pragnienie udanego związku, szczęśliwej rodziny, zdrowych dzieci, prowadzenie ich ku szczęściu. Z całych sił chcemy dobrej pracy, w której będziemy mogli się realizować. Wykazać swoją kreatywność i pracowitość. Potrzebujemy ciepła i troski, które możemy dawać, ale i otrzymywać od najbliższych. Znajdźmy to, co najpiękniejsze w sobie. Zacznijmy świadomie kierować swoimi myślami, wtedy poznamy ich prawdziwą moc. Najważniejsze jest budowanie własnej siły, niezależnie od świata zewnętrznego, tylko to może uwolnić nas od cierpienia, trosk czy zmartwień…
„Siły i wiary w siebie poszukiwałam zawsze gdzieś poza sobą, a one pochodzą z mojego wnętrza. Cały czas są we mnie”.
„Nie bez powabów jest ten straszny świat, nie bez poranków, dla których warto się budzić”.
12 komentarzy
Moje magiczne, pozytywne zaklecie to "a w dupie to mam, co bedzie to bedzie" 🙂
Bardzo po Mamuciemu! Rozumiem Twoją prostolinijność 🙂
A ja staram się kierować mottem "żyj tak, jakby to miał być ostatni dzień twojego życia". Pomaga to cieszyć się i doceniać każdą chwilę;)
Z takim podejściem można wiele zdziałać i nie oglądać się za siebie. I to jest wspaniałe!
Poozytywny post, dzięki ;>
Myślę, że marzenia są naszą siłą napędową do ciągłego rozwoju. Ja nie wyobrażam sobie bez nich życia!
Pozytywne myślenie to pierwszy krok do szczęścia. 🙂
Fajnie, że poruszyłaś ten temat. Nie mam jakiegoś jednego "zaklęcia". Od kiedy sięgam pamięcią zawsze byłam uśmiechniętą optymistką. Od dzieciństwa chce mi się chcieć. Potrafię cieszyć się drobiazgami, zachwyca mnie przyroda i każdy miły gest drugiego człowieka wprawia mnie w dobry nastój. W genach mam zakodowaną życzliwość. Irytują mnie pesymiści i ludzie leniwi. Ciesze się, że mogłam Ciebie poznać. Powodzenia w zaznawaniu szczęścia, trzymaj tak dalej.
Niektórym zaklęcia niepotrzebne. Optymizm i życzliwość mają w genach. A inni pracują nad tym, żeby zobaczyć tę piękniejszą stronę medalu, tak jak ja .
Bardzo dziękuję Ewo. Życzę Ci wielu słonecznych dni 🙂
z definicji jestem pogodna i trochę za dużo się śmieję, przez to mam więcej zmarszczek 😀 i jak świeci słońce to nic więcej do szczęści mi nie trzeba:)
http://lamodalena.blogspot.com/
To widać i dodam, że zawsze pięknie wyglądasz 🙂
Pozdrawiam
Zaklęcie? ,,Będzie dobrze!" i pozytywne myślenie:)