Home literatura Książki nie bywają w złym humorze

Książki nie bywają w złym humorze

autor magdallena
10 komentarzy
A+A-
Reset
Ilość nieprzeczytanych książek ciągle wzrasta. Nie mieszczą się na bibliotecznych półkach, zalegają na parapecie, podbijają nowe obszary: stoliki, szafeczki, są nawet podstawkami 😉 . Czekają na swoją kolej, poukładane w wymyślne stosiki.

„Kocham książkę dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie bogactwa, których nie przeczuwałam”. 
A ja, po raz nie wiem który, wracam z fascynującą „zdobyczą”. W głębi serca zadowolona, bo czeka mnie niepowtarzalna przygoda i wiem, że na tym pisarzu nie mogę się zawieść, ale cóż to… w moim literackim „laboratorium” brakuje miejsca na książki. I nie jest mi już tak wesoło, zaczynam mieć wyrzuty sumienia: kiedy odrobię zaległości? I choć wyznaję zasadę Johna Wattersa, że:
„Nie ma nic ważniejszego od kolekcji nieprzeczytanych książek”.
Wiem dobrze, że czas nie jest z gumy, a doba ma tylko 24 godziny, i że wielu rzeczy nie da się robić na raz. Szkoda…
Tak, jestem książkoholiczką. Nie mogę obojętnie przejść obok księgarni, antykwariatu, czy innego pchlego targu, na którym z ekscytacją wyszukuję czytelnicze perełki. Zrezygnuję z wielu przyjemności, jednak z radości związanej z zakupem książki, nie odmówię sobie nigdy. Są jak doborowe towarzystwo w elitarnym „klubie wyobraźni”. A poza tym to najlepszy sposób na chandrę:
„Książki nigdy nie bywają w złym humorze, odpowiadają na każde pytanie”.
 
Dzięki temu, że domowa lista jest całkiem pokaźna, mogę pozwolić sobie na dowolność. Wtedy wybieram jedną z upatrzonych wcześniej pozycji. W zależności od nastroju. Nie zawsze mam ochotę na kryminał, poradnik czy biografię. Humor poprawi mi romantyczna opowieść albo podróżnicza wyprawa w nieznane rejony. Tyle możliwości, wiele swobody i satysfakcja z lektury. A może wrócę do swojej ukochanej powieści.  Po raz setny przeczytam słowa dobrze znane, ale aktualne i ciągle mające uniwersalny wydźwięk. Daje mi to wewnętrzny spokój i pewność, że znów obudzą się wrażenia z pierwszej lektury, emocje, o które się nie podejrzewałam. Odezwą się wspomnienia niczym ze starej fotografii… Znów odbędę sentymentalną podroż w głąb siebie.
„Kiedy czytasz świat przestaje istnieć, możesz udawać, że to co jest w książce jest rzeczywistością, albo że rzeczywistość po prostu znika. Możesz być tym kim chcesz…”
I jeszcze jedno, jestem dumna z mojej kolekcji „czytadeł”. Pięknie wyglądają we wnętrzu, które choć nie duże „w towarzystwie” książek wydaje się przytulniejsze i ciekawsze 🙂
„Przyzwyczaić się do czytania książek to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego”.
Już nie mam wyrzutów sumienia z nowej zdobyczy, nie gnębi mnie długi spis literackich wyzwań. Im więcej czeka na mnie nowych tytułów, tym bardziej jestem ciekawa świata. A więc: kolejna książka na liście, kolejna nieodkryta historia, kolejny nieznany bohater. Dlatego bez oporów umieszczam w swoim zestawieniu następny bestseller i jutro zaczynam poszukiwania 🙂
Czy Wy też macie takie dylematy? Ile książek czeka na Waszej czytelniczej liście?
 
 
  
Cytaty w kolejności:
1. Jarosław Iwaszkiewicz
2. John Watters
3. Francesco Petrarka
4. Dorotea de Spirto
5. William Somerst Maugham
        

Może Cię Zainteresować

10 komentarzy

Melanies fashion 20 października 2014 - 23:08

Też kocham książki, ale obecnie niestety ograniczam się do naukowych bo piszę pracę dyplomową. Dwa lata temu przeżywałam fascynację Sylvia Plath, czytałam jej książki i książki o niej o juz byłam skłonna kupić zbiór jej listów za 300 zlotych, bo były nie do zdobycia w żadnej znanej mi bibliotece, ale powstrzymalam swe zapędy 😉 niestety listów do tej pory nie zdobyłam 🙁

Odpowiedź
Magdallena M 20 października 2014 - 23:17

Sylvia Plath to ciekawa osobowość, więc nie dziwię się Twojej fascynacji.
Sama zbieram wszystko co dotyczy Szekspira. Kolekcję jego dramatów już mam 🙂 Kilka opracowań też jest, ale to nie koniec 😉

Odpowiedź
Ensorcelee Mija 21 października 2014 - 06:45

Lista książek do przeczytania, które mam w domu, to jedna sprawa, druga sprawa to ciągle rosnąca lista "Chcę przeczytać" na Lubimy Czytać. Na szczęście mama i ciocia były bibliotekarkami, także wyrobiły mi nawyk czerpania radości z szukania książek w bibliotece i dzięki temu jestem w stanie się ograniczać, jeśli chodzi o kupowanie, staram się kupować te, które chcę czytać wiele razy 😀 Co nie wyklucza nieprzemyślanych zakupów, gdy czasem po prostu czuję, że muszę mieć jakąś książkę już 🙂

Odpowiedź
Magdallena M 21 października 2014 - 07:26

Fajnie jest mieć znajomości w bibliotece 🙂 Co nie wyklucza pokusy kupowania nowości.
Ja, niestety albo stety, nie mogę się uleczyć z uzależnienia do nabywania książek.

Odpowiedź
joly_fh 21 października 2014 - 15:53

Książki w złym humorze nie bywają, ale czytelnicy i owszem, zwłaszcza jak człowiek sobie nie może pozwolić na zakup tego, co by się chciało… A propos, właśnie szykuję się do zakupów

Odpowiedź
Magdallena M 21 października 2014 - 17:47

🙂

Odpowiedź
awiola 21 października 2014 - 20:12

Jakbym czytała samą siebie. Ja mam w domu około 2000 książek, z tego połowę nieprzeczytaną. I nadal je kupuję 🙂

Odpowiedź
Magdallena M 21 października 2014 - 21:04

Masz dużą dowolność 🙂
Dobrze Cię rozumiem Awiola, jesteś, podobnie jak, ja książkoholiczką.

Odpowiedź
Skrawki Myśli 30 października 2014 - 13:24

Pięknie napisane … Niemniej sama zaczęłam się ostatnio w rozbudowywaniu domowej biblioteki ograniczać. Chcę na razie przeczytać to, co już w niej stoi a wybór jest ogromny. Najpierw dam szansę tym właśnie książkom. Trochę przy okazji podreperuję finanse. Odrobię też biblioteczne zaległości…

Odpowiedź
Magdallena M 30 października 2014 - 22:27

Znam te mocne postanowienia 🙂 Też sobie obiecuje, że już dość, że nie dziś, że poczekam na obniżkę, że tyle zaległości i kończy się jak zwykle – wizytą w antykwariacie, gdzie znajduję najpiękniejsze perełki czytelnicze.
Życzę wytrwałości w postanowieniach. Trzymam kciuki!

Odpowiedź

Zostaw komentarz