„Świat intelektu jest wystarczająco bogaty, by wypełnić nasze życie. Nie ma potrzeby dodawania do niego bezużytecznych bibelotów, które zajmują nasz umysł i pochłaniają godziny naszego odpoczynku”.
„Prostota oznacza, że mamy niewiele, by stworzyć miejsce dla spraw najważniejszych. Ponadto prostota jest piękna, ponieważ kryją się w niej cuda”.
„Nie pozwól przeciętności i przeszłości zawojować twojego świata.Miej niewiele rzeczy, ale najlepsze ze wszystkich”.
„Dom nie powinien być powodem zmartwień, dodatkowej pracy, ciężarem, który musimy dźwignąć, jarzmem. Przeciwnie powinien być miejscem z którego czerpiemy energię”.
Sztuka prostego życia – to też umiejętność dbania o swoją urodę w sposób subtelny, podkreślając to, co najpiękniejsze. To szacunek i miłość do nas samych, przyznanie sobie prawa do błędów, do przyjmowania życia takim jakie ono jest, bez zamartwiania się i popadania w dramatyzm. Trudne chwile są okazją do rozrachunku, przemyśleń, często przewartościowania. Wszystko, co nas spotyka ma swój głębszy sens, ma nam uświadomić, co tak naprawdę jest ważne. Często, gdy przestajemy szarpać się z nieuniknionym, zaczynamy żyć pełniej, dostrzegamy światełko w tunelu.
„Świadomość, że pewnego dnia zgaśniemy jak świeca, zobowiązuje nas do podjęcia postanowienia o roztropnym życiu. Trzeba wszystko ułożyć tak, by żyć prawdziwie, by zawsze pamiętać o swoich ograniczeniach. Daje nam to spokój ducha, dzięki któremu gotowi jesteśmy przyjąć wszystko, co najgorsze”.
Dominique Loreau zaprosiła mnie do świata prostoty. Jej książka skłoniła do refleksji – jakie jest moje życie i czego, tak naprawdę potrzebuję do szczęścia? Jestem mądrzejsza o tę świadomość, o twierdzenie, że piękno jest we mnie, nie na zewnątrz, że pragnę spokoju i potrzebuję mniej, aby poczuć spełnienie.
„Nie porzucaj marzeń, nie zamykaj umysłu na tajemnicę.Żyj skromniej, a będziesz szczęśliwa”.
10 komentarzy
Od pewnego czasu ten temat jest mi bliski. Polecam również książkę ,,Minimalizm po polsku. Czyli jak uczynić życie prostszym."
Bardzo zachęciłaś mnie do tej pozycji. Bo wiesz, dzisiaj minimalizm, to nie szczerość, mądrość i czas na refleksje nad światem. Dzisiaj minimalizm jest modny, nieszczery i wyrafinowany. A ja kocham tą najprostszą prostotę, kocham minimalizm za to, że dzięki niemu mam czas dla ludzi – taki prawdziwy i szczery czas.
Odnoszę niekiedy wrażenie, że niektórzy mylą życie proste, z prostackim…
Staram się wprowadzać minimalizm w swoje życie, ale nie zawsze wychodzi. Pozdrawiam:)
Najważniejsze, że skłania do refleksji. To mi się podoba 🙂
Książki poszukam. Dziękuję za propozycję 🙂
Świadomy minimalizm daje spokój, harmonię i lepsze życie. I pewnego dnia zdajesz sobie sprawę, że jesteś szczęśliwa, a przede wszystkim nie jesteś niewolnikiem rzeczy, sytuacji, osób, których obecność nic nie wnosi do życia.
No tak :)))
Bo to jest trudne. Ciągle należy uważać i czegoś sobie odmawiać. Zmieniasz filozofię swojego życia 🙂
:)))