Nie ma złych i dobrych charakterów. Jest życie, bez ubarwień, romantyzmu, ulepszania. Często brutalne, mocne, bolesne, z całym jego naturalizmem.
Mężczyźni i kobiety są pokazani bez złudzeń, co do ich cnót. Dziwki, cnotliwe żony, bohaterowie pozbawieni heroizmu – korowód postaci, w którym możemy się przejrzeć. Natura ludzka jest zwierzęca, to kultura nakłada ograniczenia. Dobitnie to podkreśla w swojej twórczości pisarz, którego proza często określana jest jako hipnotyzująca, wymagająca od czytelnika wejścia do mrocznego świata, budzącego lęk, ale też skłaniająca do stawiania pytań. Bo Szczepan Twardoch burzy nasz spokój – nie jesteśmy idealni!
Surowy, groźny, kraj, którego atmosfera sprawia, że wiele spraw zaczyna mieć inny wymiar, że coś się wewnętrznie w człowieku zmienia. To miejsce, które skłania do myślenia o śmierci.
Czekam na „Wieloryby i ćmy. Dzienniki”, bo wiem, że znajdę w nich świeżość, erudycję, bystrość, intelektualną odwagę i głębokie zrozumienie spraw najważniejszych – czyli to wszystko, co cenię u Szczepana Twardocha.
10 komentarzy
O autorze nie słyszałam. Twój wpis jednak skłania mnie do poznania jego najnowszej książki i innych również. Prawdziwość życia w książkach cenię.
W tym roku jego książka "Drach" jest nominowana do nagrody Nike.
Polecam, aby odkrywać prozę Twardocha. Za każdym razem ma dla odbiorcy coś innego. Jedno jest pewne, dużo tu liryzmu i metafizyki.
Koniecznie chcę przeczytać!
A które dzieło Twardocha polecasz na początek? Dla mnie?
Jestem w trakcie czytania powieści "Drach" i mam różne odczucia, bo jest w tej książce coś okropnego, a jednocześnie pięknego, coś, co powoduje, że nie można się od niej oderwać. Jestem zahipnotyzowana tą lekturą, naprawdę.
Polecam Ci "Morfinę", wg mnie jest świetna.
Kocham go, a może powinnam napisać, że jego niesamowite pióro. Przeczytałam "Morfinę " i niedawno "Tak jest dobrze". Jestem zachwycona. Tę też mam w planach.
Trudno nie ulec urokowi Twardocha 🙂 też pisarskiemu.
Ciekawa jestem "Dzienników" Twardocha, ponieważ "Morfina" była książką świetną, a "Drach" jeszcze lepszą. A czy byłaś również na spotkaniu ze Springerem?
Tak, byłam. Bardzo podobało mi się jego wystąpienie Springera. Książkę zamierzam przeczytać. Żałuję, że się spóźniłam….
Jego tematy, to jak o nich opowiada jest interesujące, przejmujące i ważne.
Zapowiada się ciekawie ,,Morfina'' jest bardzo dobra. Czekam na te ,,Dzienniki".