„Zawsze masz możliwość wyboru czynności, którą zamierzasz następnie wykonać. Umiejętność wyboru między tym, co ważne, a tym co błahe, jest zasadniczym czynnikiem warunkującym sukces w życiu prywatnym i zawodowym”.
Przyjęcie proponowanej postawy zmusza do ambitnego myślenia, do analizowania spraw, do porzucenia rozpraszaczy – ploteczek, kawusi, wertowania internetu, telefonicznych pogawędek i jeszcze innych. Pozbędę się ich bez żalu i skupię na sprawach ważnych, w taki sposób, by wywołać lawinowy postęp, aby skupić się na jednej rzeczy. Od tej JEDNEJ RZECZY zależy moja satysfakcja, popularność i finanse. Dzięki skoncentrowaniu się na priorytetowym aspekcie życia, inne zadania staną się łatwiejsze do rozwiązania lub zupełnie nieistotne.
„Zadbaj o to, aby każdego dnia robić to, co naprawdę ważne. Jeśli człowiek wie, co się dla niego najbardziej liczy, wszystko nabiera sensu”.
” Tak naprawdę harmonia to mrzonka. Marzenie ściętej głowy… Dążenie do harmonii pomiędzy pracą a życiem, jak się okazuje, jest nie tylko błędne, lecz także szkodliwe i destrukcyjne.(…) Nic nigdy nie pozostaje w absolutnej harmonii. Nic. Niezależnie od tego, jak bardzo stabilne coś nam się wydaje, zawsze mamy do czynienia nie ze stanem równowagi ale z ciągłym balansowaniem (…). Równowaga życiowa jest mitem, fałszywym przekonaniem, które większość ludzi przyjmuje jako wartościowy cel – wręcz pewnik – nawet się nad nim nie zastanawiając”.
Myślę, że skupienie się na jednej rzeczy będzie wartościowsze niż popadanie we frustrację i przemęczenie. Wreszcie „określę się”, wybiorę kierunek i postaram spowodować, aby moje życie było kompletne i wartościowe.
„Jedna rzecz…” to lektura, którą świetnie się czyta, wzbogacona o ryciny i motywujące cytaty, jak choćby ten Goethego:
„Sprawy najważniejsze nie moga być zdane na łaskę najmniej ważnych”
Książki nie zawierają może żadnych rewolucyjnych treści, ale czasami powtórzenie banału i nakreślenie skutków jakie on przynosi, daje rewelacyjne efekty. Polecam!
23 komentarze
Będąc w Krakowie odwiedziłam niedroga księgarnię na Szewskiej i też zaopatrzylam się w kilka poradników, ale dotyczących związków i macierzyństwa. Miałam mało czasu, ale następnym razem sięgnę po coś takiego, bo również potrzebuję lepiej organizować mój czas i priorytety…
Fajnie czasami przeczytać poradnik, który skłoni nas nawet do niewielkich zmian w życiu.
Trochę "odkurza" umysł 🙂
Kiedyś często sięgałam po poradniki, ale niestety na czytaniu tylko się kończyło. Nigdy nie potrafiłam stosować się do wypisanych i polecanych mi rad.
Zmiana swoich przyzwyczajeń to duże wyzwanie.Każda motywacja wymaga silnego motywu, może taki się jeszcze nie pojawił 🙂 a może jesteś doskonale zorganizowana i wcale nie potrzebujesz tego typu wspomagaczy. Pozdrawiam serdecznie.
Ja na szczęście nie muszę czytać takich książek, gdyż jestem dość dobrze zorganizowana i wyznaczam sobie cele, do których dążę. Chaosu we mnie na pewno nie ma. Jeśli jednak komuś może pomóc, to czemu nie 🙂
Szczęściara 🙂
Awiolu, może napisz poradnik dla moli książkowych 🙂 Nie zdziwiłabym się, gdyby stał się bestsellerem.
Chyba by mi się przydała, mam dużo pomysłów, ale z ich realizacja jest gorzej, ale cóż doby nie jest w stanie się rozciągnąć, chyba, że się nie pracuje.
Większość ludzi, których znam wręcz niecierpi poradników, a dla mnie są źródłem ciekawej, często bardzo przydatnej w życiu wiedzy.
Ciekawa pozycja. Z chęcią przeczytam 😉
Polecam oba poradniki. Uzupełniają się wzajemnie 🙂
Od czasu do czasu czytam poradniki. Mam swoje ulubione, do których wracam. Sięgam po nie w chwilach kompletnego bałaganu i od nowa próbuje poukładać w porządku chronologicznym to, co mogę 🙂
Polecam Ci szczególnie "Jedną rzecz". Niewielka książka, a wiele w niej praktycznych rozwiązań 🙂
Mam nadzieję, że po takim przygotowaniu w tym roku uda Ci się zrealizować wszystkie plany. Ze swojej strony mogę Ci polecić inny poradnik – "7 nawyków skutecznego działania" Stephena Coveya. Bardzo życiowa książka.
Dziękuję 🙂 Zwrócę uwagę na książkę Coveya.
Świetny temat,poradnik musi być znakomity.Pozytywne nastawienie do życia jest bardzo ważne dla każdego z nas.Chętnie go przeczytam.
Prowadzenie domu jest ogromnym wyzwaniem logistycznym. To niedoceniany potencjał kobiet. Spójrz na to jak na biznes.
Mnie pomógł David Allen :Getting This Done" – rewelka !
Zobacz też to : http://www.skuteczneplanowanie.pl/wiecejczasu/
Nam , kobietom potrzeba więcej samoakceptacji.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂
Polecam 🙂
Tak, więcej samoakceptacji i delegowania zadań na innych członków rodziny 🙂
Dzięki za namiar do fajnej strony. Z zaproszenia z przyjemnością skorzystam.
Chyba przyda mi się ta lektura 🙂
Pięknie piszesz Magdalleno M, coraz częściej zaglądam na twoją stronę. Pozdrawiam
Serdecznie dziękuję :)))
Warto się przekonać. Pozdrawiam 🙂