Home literatura Jak się pisze Miłość?

Jak się pisze Miłość?

autor magdallena
20 komentarzy
A+A-
Reset
„Wiatr ustał i płatki śniegu kołowały w powietrzu, próbując schwytać się wzajemnie w locie, aż wreszcie, zmęczone, delikatnym trzepotem opadały w dół, chcąc znaleźć miejsce, gdzie mogłyby odpocząć. I czasem tym miejscem był nos Puchatka, a czasem nie. Po krótkiej chwili  Prosiaczek, opatulony w biały szalik dookoła szyi, czuł się bardziej zaśnieżony niż kiedykolwiek przedtem”. 

Ogarnia mnie nostalgia, gdy czytam o zimie w Stumilowym Lesie. Zaklinam rzeczywistość, bo ferie właśnie się zaczęły. Tęsknię za tym lekkim, ożywczym szczypnięciem mrozu, za śniegiem przykrywającym świat, wyglądający wtedy jak z bajki, o bałwanie, o zabawie w śnieżki…
 
Myślę o spokoju, który „otula”, gdy siedzę przy kominku, popijając aromatycznego grzańca. Wspominam  zimową aurę sprzed lat…

 

„Śnieg wciąż sypał z nieba, gdy Puchatek dreptał po białej ścieżynce leśnej i idąc wyobrażał sobie, że zastanie Prosiaczka w domu, grzejącego sobie pięty przy kominku”.
Jakby to było, tak zamieszkać, w Stumilowym Lesie? Spotykać Puchatka i mruczeć wspólnie z nim „nadworne” przyśpiewki. Znów z czułością pomóc Prosiaczkowi, posłuchać filozoficznych dywagacji Kłapouszka, pobrykać przez zaspy razem z Tygrysem…
 
 

Po prostu odkryć w sobie dawne dziecko czytające „Chatkę Puchatka”. Być tą dziewczynką przejmującą się Kłapouszkiem nie posiadającym domku, w którym mógłby skryć się przed śniegiem. Tą małą, myślącą, że problemy Puchatka, Prosiaczka, Sowy i Maleństwa są bardzo poważnymi sprawami.

W gruncie rzeczy, dobrze wiedziała, że bohaterowie są najlepszymi na świecie przyjaciółmi i z każdej opresji wybrną, mimo że rozwikłanie może potrwać dłużej niż zwykle, a po drodze pojawią się dodatkowe przeszkody, wątpliwości, obawy. Często wzruszały ją zmagania i nieporadność Prosiaczka. Zastanawiała się na czym polega ta wielka mądrość Sowy, czemu Królik jest taki mało spontaniczny, a Kubusiowi ciągle brakuje miodku… Najbardziej lubiła kochane Maleństwo, radosne i naiwne – swoim pogodnym usposobieniem mogłoby obdzielić cały świat. Nie bała się wziąć udziału w Przeprawie na Biegun Północny, szukała wygodnego domu dla Sowy i odbyła z nimi wiele wędrówek przez Las.

 
 
Zawsze ogarniało ją zdziwienie? Wielkie…  że TATA, czytając na głos, jej ulubioną książkę, ciągle się śmieje, nieustannie, a przecież tam były same poważne sprawy – problemy przyjaciół, zagadki, które często przerażały. Naprawdę martwiła się o swoich książkowych przyjaciół, to wcale nie było zabawne… Nawet przez moment, nie przyszło jej na myśl, że ich potyczki są po prostu banalne. Naiwność zwierzątek ma swój dziecięcy, niepowtarzalny urok.
 
Dziś, już to wie 🙂 I często wraca do lektury. Poprawia sobie humor. Przypomina sobie specjalną Mruczankę z Nadworu, specjalnie ułożoną przez Misia, na Śnieżną Pogodę:
 
Im bardziej pada śnieg,
 Bim-bom
Im bardziej prószy śnieg,
 Bim-bom
Tym bardziej sypie śnieg
Bim-bom
Jak biały puch z poduszki.
I nie wie zwierz ni człek, 
Bim-bom
Choć żyłby cały wiek,
Bim-bom
Kiedy tak pada śnieg,
 Bim-bom 
Jak marzną mi paluszki.

Z okazji Dnia Kubusia Puchatka, życzę wszystkim odrobiny spokoju i uśmiechu z dziecięcych wspomnień. Zachęcam do odkrycia na nowo perypetii przyjaciół ze Stumilowego Lasu. W tej pełnej radości, przyjaźni i ciepła historii, każdy znajdzie coś dla siebie.

 
„Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ? 
Prosiaczku, Miłość się nie pisze, Miłość się czuje”.
 
 
 
Wszystkie przytoczone w tekście cytaty pochodzą z książki – Chatka Puchatka, A. A. Milne w przekładzie I. Tuwim, Warszawa, 1983r.
 

Może Cię Zainteresować

20 komentarzy

Martuś Arcydziełko 18 stycznia 2015 - 22:12

Uwielbiam Kubusia ! 🙂 UwielbiaMy właściwie, bo Kinia oglądała i śpiewała filmowe piosenki wciąż i wciąż … teraz gdy Fifi podrasta – musimy sobie sprawdzić radosną Kubusiową książkę ! Dziękuję za to cenne przypomnienie 🙂

Odpowiedź
Dominika Fijał 18 stycznia 2015 - 22:15

Wspaniały cytat – dzięki za przypomnienie tak ważnej lektury. Była to zresztą pierwsza książka, którą czytaliśmy naszym dzieciom (a raczej bardziej sobie – bo noworodki pewnie niewiele sobie przyswoiły). 🙂

Odpowiedź
zielonomi 18 stycznia 2015 - 23:41

A na studiach (w ramach jednej z prac z Literatury dla dzieci i młodzieży) mieliśmy napisać jakieś mini-opowiadanie o jednej z postaci z Kubisia… Ja oczywiście napisałam o Kłapouchu i u mnie on już nie był taki smutny, samotny i z marginesu…:)

Odpowiedź
Magdallena M 18 stycznia 2015 - 23:51

U Kłapouszka lubię jego liryczny pesymizm.
Czasami, mam wrażenie, że jestem takim Kłapouchym narzekającym w kącie swojego lasu 🙂 Zawsze mnie rozczula. Pozdrawiam

Odpowiedź
Magdallena M 18 stycznia 2015 - 23:53

Cudowny czas czytanie dzieciom, a przy okazji – niezła terapia śmiechem :))

Odpowiedź
Magdallena M 18 stycznia 2015 - 23:54

Na pewno synek będzie zachwycony 🙂

Odpowiedź
Magdalena Pińska 19 stycznia 2015 - 01:15

O rany, kocham Puchatka!!! takiej zimy też mi brakuję! 🙁

http://lamodalena.blogspot.com/

Odpowiedź
Katarzyna O 19 stycznia 2015 - 10:52

Oj tak, nie ma słów, które byłyby w stanie oddać w pełni znaczenie miłości.

Odpowiedź
awiola 19 stycznia 2015 - 22:17

Uwielbiam Kubusia Puchatka i cieszę się, że napisałaś ten tekst. Jest świetny!

Odpowiedź
Magdallena M 19 stycznia 2015 - 22:45

Bardzo dziękuję.
Rozczuliłam się trochę, wspominając dawne czasy :))

Odpowiedź
Magdallena M 20 stycznia 2015 - 01:27

Jak mądrze stwierdził Puchatek, liczy się to, co w sercu 🙂
Pozdrawiam.

Odpowiedź
Magdallena M 20 stycznia 2015 - 01:29

Może zima w końcu nas odwiedzi. Bim-bom :)))

Odpowiedź
Ostatni Mamut 20 stycznia 2015 - 13:35

Wpis bomba! Potrafisz obudzic w starym chlopie dzieciaka….gratuluje!

Odpowiedź
Magdallena M 20 stycznia 2015 - 16:45

O to chodziło 🙂

Odpowiedź
Ostatni Mamut 20 stycznia 2015 - 19:47

Zamawiam wpis o "O czym szumia wierzby". Na kiedy bedzie gotowy? 🙂

Odpowiedź
Magdallena M 20 stycznia 2015 - 22:55

Grafik wpisów już ustalony 🙂 może, w przyszłości… ale jestem ciekawa Twoich refleksji. Czekam na artykuł Ostatniego Mamuta.

Odpowiedź
Magdalena Pińska 21 stycznia 2015 - 20:58

może, może;) bim – bom

Odpowiedź
Ana Czar 22 stycznia 2015 - 01:21

Kubuś Puchatek super <3 Super post <3 Pozdrawiam 🙂

Odpowiedź
Joanna M.P. 23 stycznia 2015 - 09:29

"- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
– Nic wielkiego. – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika." A to mój ukochany cytat 🙂

Odpowiedź
Magdallena M 23 stycznia 2015 - 12:47

Piękny 🙂

Odpowiedź

Zostaw komentarz